Porady

Nie oblizuj smoczka dziecka!

Sierpień 07, 2018

Sporo się bujam po placach zabaw, chociażby z tego względu, że siedzę sama z dziećmi po kilka godzin dziennie. I jest jedno takie zachowanie, wprawiające mnie w  kombinację fascynacji i niemego przerażenia. Spotykam się z nim najczęściej na placach zabaw na starych osiedlach. Nie wiedzieć czemu.

Tuptuś siedzi w wózku, za nim mama/babcia/ciocia. Tuptuś  zatkany smokiem. Nagle, w trakcie radosnych harców, skoczek ląduje w trawie czy na chodniku. Na to mama/babcia/ciocia pakuje sobie samej smoczek do buzi, cmok cuch cuch i po sprawie. Smoczek ląduje znowu w buzi dziecka.

Oblizywanie smoczka dziecka – krótka historia sterylizacji na jednym zdjęciu.

Otóż nie.

Tak się zastanawiam, mamo, po co to robisz?

Jeśli chcesz go przetrzeć to już lepiej chusteczką.

Jeśli obawiasz się zarazków, to mam zła wiadomość. Nie pozbędziesz się ich oblizując smoczek dziecku, one nadal tam są. Jeśli chcesz się pozbyć piasku, to smacznego.  Na koniec przypomnę, że zaraz pocałujesz swoje dziecko, więc dostanie to wszystko z powrotem.  I jeszcze jedno. W buzi masz na stałe bakterie, mnóstwo naprawdę niefajnych bakterii. W tym bakterie powodujące próchnicę, bakterie powodujące stany zapalne i choroby. Uwierz mi, że wszyscy, którzy wiedzą dokładnie co się dzieje w jamie ustnej, nie wkładają sobie rzeczy dziecka do buzi.

I teraz – jeśli obliżesz smoczek dziecku, to wszystkie te drobnoustroje chorobotwórcze (i szanse na próchnicę oraz inne choroby) mu przekazujesz. Nie jest to najszczęśliwsze rozwiązanie.

Dlatego proszę, nie wkładaj sobie smoczka dziecka do buzi. Oblizywanie smoczka dziecka to fatalny pomysł.

 


Zobacz podobne wpisy

Dla Młodych

Dla studentów

Oferty Pracy

Porady

Recenzje

Wydarzenia

Z pamiętnika