Myślę, że w pracy lekarza bardzo ważna jest jedna cecha. Pokora.
Czasami wychodzimy z założenia, że skoro mamy dyplom, wyprzedzamy wiedzą pozostałych członków zespołu. Ha. Co więcej, jako młodzi lekarze, źle przyjmujemy krytykę. No jak nie, jak tak…?
Coś Wam powiem. Od mojej Pani Technik nauczyłam się więcej niż na niejednym szkoleniu. Mam ten fart, że potrafi mi powiedzieć wprost, że tego lepiej nie robić a tutaj coś za słabo zrobione. Mówiąc wprost- do powtórki. Wiem też, że nie wszyscy chcą wysłuchiwać takich uwag. Czy się obrażam? Nie. Cieszę się jak głupi. Bo mam darmową lekcję.
Jednym z moich mentorów jest Pani Doktor, od której NIGDY nie usłyszałam, że coś jest głupie, coś nie działa albo ktoś zrobił coś źle. Zazwyczaj uśmiechała się dyskretnie i mówiła po prostu: „U mnie to nie działa”. Albo „A Domingo na szkoleniu to pokazywał takie rozwiązanie”. Nie znam innego lekarza, który z takim zapałem jeździłby na szkolenia. A do tego trzeba mieć pokorę, skoro jest się specjalistą z 30 letnim doświadczeniem.
Pokora. To taka fajna cecha. Pozwala mieć otwartą głowę.
Szanuj technika swego. Dużo Cię nauczy.
