Czy warto iść na speckę?

Co jakiś czas pytacie się nas w wiadomościach prywatnych co sądzimy o specjalizacjach. Poprawiać LDEK, szukać wymarzonego miejsca specjalizacyjnego czy olać to i wybrać kursy? Na wstępie zawiodę pewnie część z Was – NIE dam Wam odpowiedzi na to pytanie. Przedstawię Wam tylko swoje subiektywne zdanie na ten temat.

Sam wybrałem ścieżkę specjalizacji.

Czy jestem zadowolony z wyboru – TAK. Czy drugi raz wybrałbym tak samo – NIE WIEM. Wiem, że podczas stażu specjalizacyjnego miałem możliwość po pierwsze przedyskutowania swoich wizji na temat planów leczenia z kimś bardziej doświadczonym i później sprawdzić czy moje pomysły sprawdzają się w życiu. Wszystko to mogłem robić pod okiem specjalisty – taki trochę przedłużony staż podyplomowy, ale już w jednej konkretnej dziedzinie. Na pewno części z tych pomysłów nie wdrożyłbym w życie w gabinetach prywatnych. Jednak miałem duże szczęście, że trafiłem na takiego opiekuna w swojej jednostce (nie kierownika specjalizacji – to były dwie różne osoby i różne podejścia). Specjalizacja nie zastąpiła mi w żadnym wypadku kursów na które jeździłem w wolnym czasie i się doszkalałem. Kursy w ramach specjalizacji są niestety często rozwinięciem tematów studenckich bez wdrażania supernowoczesnych technik i metod. Na szczęście powoli się to zmienia, ale w dalszym ciągu na komercyjnych kursach ta wiedza będzie dostępna dużo wcześniej.

Osoba kierownika/opiekuna specjalizacji jest w mojej opinii najważniejsza w całym szkoleniu specjalizacyjnym.

To z tą osobą spędzisz najwięcej czasu i od niej masz szansę nauczyć się „wszystkiego lub niczego”. Jeżeli trafisz dobrze to nie będzie to czas stracony, jeżeli będziesz miał pecha to mogą być to Twoje najgorsze 3-4 lata.

Budynek, infrastruktura jednostki też mają znaczenie

Albo będzie się nam pracowało komfortowo albo będziemy musieli iść na kompromisy w sprawie ergonomii pracy lub doboru sprzętu/materiałów.

Często słyszę opinie, że warto iść tylko na specjalizację z orto/chiru/proty.

Nie zgadzam się z tą opinią, w gabinetach potrzebujemy lekarzy wszystkich specjalności. Opinia ta jednak podejrzewam, że bierze się z faktu, że staże specjalizacyjne w niektórych dziedzinach takich jak stomatologia zachowawcza, pedodoncja w niektórych jednostkach są lata świetlne za aktualną wiedzą i techniką pracy. Znam miejsca, gdzie przyszli endodonci nadal opracowują kanały wyłącznie narzędziami ręcznymi i to nie zawsze w koferdamie, spuszczę zasłonę milczenia na temat wypełniania tych kanałów.

 Kasa

Czyli to co misie lubią najbardziej. Nie jest duża, ale od ostatnich poprawek w ustawach każdy specjalista dostaje wynagrodzenie: i ten na rezydenturze i ten w ramach wolontariatu. Osobiście obawiam się czy będą otwierane miejsca w ramach wolontariatu, jeżeli to jednostki mają zapewnić finansowanie, ale to się okaże. Umowa o pracę jest bardzo atrakcyjna zwłaszcza dla płci pięknej chcącej powiększać rodzinę – gdzie indziej w stomatologii możemy dostać umowę o pracę 😉 I to też może być powód wybrania się na specjalizację  Jeżeli ktoś liczy na złote góry za swoją pracę to zdecydowanie odradzam specjalizację – to nie jest dochodowy biznes.

Tytuł specjalisty pozwala podpisywać umowy z NFZ na kontrakty specjalistyczne na trochę lepszych warunkach niż kontrakt ogólnostomatologiczny – to info dla tych którzy nie wykluczają współpracy z NFZ lub tych optymistów, którzy liczą, że za jakiś czas coś się w NFZecie zmieni na lepsze dla nas.

 W programie specjalizacji jest kilkanaście kursów obowiązkowych do odbycia.

Spora część z nich była tylko teoretyczna. Tutaj wyszła jedna z zalet pandemii – w końcu umożliwiono, aby kursy teoretyczne odbywać zdalnie, a więc nie trzeba jechać do innych miast posłuchać wykładów, a można to zrobić w swoim wygodnym fotelu z ulubionym napojem w ręku. Na kursy praktyczne oczywiście dalej trzeba pojeździć po Polsce.

Wywiad przed wyborem miejsca specjalizacyjnego jest istotny.

Zarówno pod kątem opiekunów jak i możliwości przyjmowania pacjentów.

Tl;dr

Podsumowując ten przydługi wpis niestety nie ma jednej słusznej odpowiedzi na pytanie czy warto rozpoczynać specjalizację. Można być rewelacyjnym lekarzem bez specjalizacji jak i przeciętnym z tytułem specjalisty. Specjalizacja nie zastąpi uczestnictwa w kursach i konferencjach, oraz ciągłego doskonalenia zawodowego. Specjalizacja daje dobry start i możliwość porozmawiania z wieloma osobami na temat planów leczenia, jakości kursów (które wybrać i w jakiej kolejności), nowinek technologicznych. Osobiście dla mnie najważniejszym aspektem specjalizacji jest osoba kierownika/opiekuna i to on/ona może zaważyć na opinii o całym szkoleniu specjalizacyjnym. Trzymam kciuki żebyście trafili dobrze.

Leszek Szalewski