Spaghetti carbonara, czarna herbata i studentka stomatologii

Historia z życia, jak na urlopie nie uciekniesz od tematu zębów.

Siedzę w restauracji nad brzegiem jeziora. Jest ciepło i wieje lekki wiatr. Idealna popołudniowa pora na obiad i coś do picia. Przeglądam kartę, duży wybór dań, ale ja wiem od razu, co zamówię. W końcu 32 stopnie upału to idealna pora, żeby zjeść spaghetti carbonarę! Makaron, smażony boczek, jajka i parmezan są idealnym posiłkiem na taką pogodę.

Zastanawiam się jednak nad czymś do picia… Alkohol odpada… Będę prowadzić samochód. Pozostają inne zimne napoje. Patrzę – mrożona herbata! Idealnie! Już widzę, jak piję ją na tarasie restauracji, czekając na makaron. Jednak podczas składania zamówienia poczułam pewien niepokój… Pani kelnerka, miła młoda dziewczyna. Blondynka, uśmiechnięta, po mimice widać, że nie pracuje za karę, doradza jak może.

– Czy ta mrożona herbata to „ice tea” czy Państwo sami ją przygotowujecie? Zapytałam, bo nie chcę się naciąć na słodki i kolorowy napój z plastikowej butelki.

– Herbatę przygotowujemy sami – mówi z dumą kelnerka – Robimy specjalny wywar i podajemy schłodzony z lodem.

Słysząc to, jestem pewna, że ją zamówię. Ale jeszcze musiałam dopytać… Musiałam mieć pewność… – A z jakiej herbaty robicie Państwo wywar? Czy może macie Państwo zieloną herbatę? – pytam z nadzieją, bo zieloną herbatę po prostu uwielbiam.

– Zielonej niestety nie mamy. Wywar przygotowujemy z herbaty czarnej – pośpieszyła szybko z odpowiedzą sympatyczna kelnerka.

– Kurde… – powiedziałam, a w myślach westchnęłam głęboko. Nie znoszę czarnej herbaty. Po prostu jej nie lubię. Więc nie ma szans, żebym wypiła teraz czarną, tylko mrożoną.

– To ja jednak może zdecyduję się na coś innego – powiedziałam, przeglądając dalej kartę i szukając czegoś, co nie jest gazowanym, słodkim napojem.

– Ja może coś zaproponuję – powiedziała odważnie uśmiechnięta kelnerka. Na te słowa, uniosłam głowę do góry i czekałam, co wspaniałego będę mogła zaraz wypić w ten upał – Jestem studentką stomatologii i jeśli nie chce Pani pić czarnej herbaty, bo boi się Pani o szkliwo, mogę podać herbatę ze słomką.

Trudno mi określić, jaką miałam minę, kiedy to usłyszałam… Na pewno uśmiechnęłam się, bo dziewczyna bardzo się starała i chciała mi pomóc z wyborem. Ale również westchnęłam w duchu myśląc, że już nie ma dla mnie ratunku, i wszędzie, nawet zamawiając makaron w upalny dzień nad jeziorem, ktoś w moim otoczeniu poruszy temat zębów…

Pozdrawiam serdecznie tę studentkę stomatologii. Jeśli to czytasz, brawo, że nie boisz się pracy i podchodzisz z taką otwartością i zaangażowaniem do ludzi. Życzę Ci powodzenia na studiach i w późniejszej pracy!

Milena Marczak