„Dziecko wysysa wapń i dlatego stracisz zęby!” – fakt czy mit?

Nadszedł czas na drugą część posta ciążowego! Ostatnio pisaliśmy na temat tego, czym grożą dziecku nieleczone stany zapalne przyzębia matki (dla tych co przegapili – upuszczamy link w komentarzu!). Dziś natomiast porozmawiamy o typowych dolegliwościach stomatologicznych, z jakimi borykają się przyszłe mamy.

Przypominamy też, że w tym miesiącu świętujemy Światowy Dzień Zdrowia Jamy Ustnej – już 20 marca!

Ciąża, jak już wspominaliśmy, jest stanem dla organizmu szczególnym. Takim, który powoduje szereg zmian w całej gospodarce hormonalnej (i nie tylko). Zacznijmy więc od przyjrzenia się temu, co ma wpływ na kondycję jamy ustnej. Najważniejsze czynniki są trzy: zwiększone stężenie estrogenu, progesteronu i immunosupresja.

Pierwszy odpowiada za rozszerzanie i wzrost przepuszczalności naczyń ogólnie, drugi stoi m.in. za zwiększeniem przepuszczalności żył. Ich działanie manifestuje się tendencją do obrzęków i zaczerwienień dziąseł. Immunosupresja zaś to nic innego jak osłabienie reakcji odpornościowych całego organizmu (płód jest dla ustroju “ciałem obcym”, chroni to przed działaniem układu immunologicznego). Dotyczy to niestety również walki z patogenami obecnymi w płytce nazębnej.

Widzimy więc, że podstawowym problemem w jamie ustnej będą właśnie stany zapalne przyzębia. Jest to problem tym bardziej palący, że bolące dziąsła bynajmniej nie ułatwiają szczotkowania zębów. Do tego dochodzą, jakże powszechne w tym stanie, wymioty, będące zagrożeniem dla kondycji szkliwa. Chcemy jednak w tym miejscu rozprawić się z pewnym mitem – ciąża sama w sobie nie “wysysa wapnia” z zębów! Jest to absolutna bzdura. Nie powoduje ona również sama w sobie stanów zapalnych tkanek okołowierzchołkowych czy resorpcji korzeni. Źródło problemów leży gdzie indziej. Z jednej strony – dziąsła dotknięte stanem zapalnym są po prostu bolesne przy myciu zębów, co utrudnia dokładną i skrupulatną higienę. Z drugiej – immunosupresja może przyczynić się do zaostrzenia już istniejących stanów patologicznych w jamie ustnej! Niemniej jednak – podstawowym czynnikiem wymaganym do powstania stanu zapalnego jest obecność płytki nazębnej. U ciężarnych zwyczajnie wystarczy jej bardzo niewiele, aby doprowadzić do uciążliwego zapalenia. Dlatego też profilaktyka i wizyty u stomatologa są nawet ważniejsze niż zwykle.

Jak jednak poradzić sobie z dolegliwościami?

Cóż – zaczniemy od najbardziej powszechnego błędu. Drogie mamy! NIE MYJCIE ZĘBÓW BEZPOŚREDNIO PO WYMIOTACH.

W takim momencie szkliwo jest osłabione przez dużą kwasowość soków żołądkowych i cholernie łatwo je sobie zwyczajnie zdzierać! Niejeden stomatolog widział już w swoim gabinecie kobiety z charakterystycznymi ubytkami przy szyjkach zębów – często biorą się one właśnie z tego!

Co więc należy czynić po wymiotach? Odczekajcie chwilę, przepłuczcie jamę ustną, najlepiej bezalkoholową płukanką z zawartością fluoru. Umożliwi to neutralizację kwaśnego pH i ochroni Wasze szkliwo przed zdzieraniem. Upewnijcie się również, że nie używacie szczoteczki z twardym włosiem! Będzie ona niebezpieczna dla zębów, jak i niekomfortowa w stosowaniu dla dziąseł dotkniętych stanem zapalnym. Polecamy również zastosować pastę o możliwie obojętnym smaku, taką, która nie prowokuje wymiotów.

Jeżeli dręczą Was zaczerwienione, obrzęknięte dziąsła – porozmawiajcie o tym z Waszymi stomatologami. Bardzo możliwe, że polecą Wam oni płukanki w celu zmniejszenia dolegliwości. Niektórzy mogą skłaniać się ku polecaniu mieszanek ziołowych, inni zapewne polecą Wam bardziej specjalistyczne płyny, na przykład oparte na chlorheksydynie (przykładem jest Eludril). Przy takiej drodze podania nie jest ona groźna dla dziecka, ale pamiętajcie, że maksymalny okres jej stosowania wynosi dwa tygodnie – potem na zębach mogą pojawić się przebarwienia!

Dobrym pomysłem jest też prośba o instruktaż higieny jamy ustnej u Waszego stomatologa. Uwierzcie, że ja sam przekonałem się, że całe życie myłem zęby źle dopiero kiedy poszedłem na studia! Naprawdę wielu dorosłych mimo faktu, że zęby myć umie, ma mniejsze czy większe niedociągnięcia w technice szczotkowania!

Nie bójcie się również zabiegów w gabinecie. Wasz dentysta na pewno weźmie pod uwagę Wasz stan i etap, w jakim się znajdujecie. Najbezpieczniejszym okresem dla zabiegów bardziej inwazyjnych (jak np. leczenie kanałowe lub ekstrakcje zębów) jest drugi trymestr ciąży, dlatego też z reguły planujemy leczenie właśnie pod tym kątem. Niestety, choć staramy się odroczyć mniej ważne zabiegi, nie zawsze jest to możliwe (bo kto by wytrzymał z nieznośnym bólem zęba przez kolejne dwa miesiące?)

Z naszej strony to tyle. Jeżeli macie jeszcze jakieś pytania co do ciążowych dolegliwości w jamie ustnej – zapraszamy do komentowania na Facebooku! Zarówno w naszej redakcji, jak i w gronie czytelników jest wielu wspaniałych dentystów, którzy z pewnością chętnie rozwieją Wasze wątpliwości!

Karol Pajdak