Studencie piątego roku, stażysto.
Pewnie rozglądasz się już za swoim nowym miejscem pracy lub stażu. Zachwycony możliwościami, jakie daje praca w mikroskopie zabiegowym, pewnie marzysz, by twój przyszły gabinet był w niego wyposażony. Z przejęciem podziwiasz możliwości dzisiejszej protetyki, a gdzieś z tyłu głowy rozbija się myśl, że chciałbyś chociaż czasem użyć takiego skanera wewnątrzustnego, czy wysłać pracę do druku 3D.
Ale zaraz, zaraz. Najpierw diagnostyka. Przydałby się chociaż aparat do zdjęć zębowych, a gdyby gabinet miał możliwość wykonywać zdjęcia pantomograficzne na miejscu… to już byłby luksus i pełna profeska.
Kto by tak nie chciał?
Chcieć – to pewnie i każdy by chciał. Ale przypominamy:
Zgodnie z art. 33n ust. 3 pkt 1 ustawy z dnia 29 listopada 2000 r. Prawo atomowe (Dz. U.z 2019 r. poz. 1792, z późn. zm.) osoba wykonująca badania diagnostyczne z zastosowaniem promieniowania jonizującego wykonuje obowiązek stałego podnoszenia swoich kwalifikacji z zakresu ochrony radiologicznej pacjenta m.in. przez ukończenie szkolenia w dziedzinie ochrony radiologicznej pacjenta, kończącego się wewnętrznym egzaminem i uzyskaniem certyfikatu.
Mówiąc po ludzku: aby wykonywać jakiekolwiek badania radiologiczne u swojego pacjenta, musisz posiadać certyfikat ukończenia kursu Ochrony Radiologicznej Pacjenta.
Na szczęście ukończenie takiego kursu nie jest wielkim poświęceniem. Wystarczy jeden dzień, a w dobie pandemii większość kursów odbywa się online, tym bardziej ułatwiając uzyskanie niezbędnych uprawnień. Boli jedynie opłata za kurs i konieczność ponawiania go co 5 lat, ale nawet na kieszeń stażysty nie jest to kwota nieosiągalna.
Co również ważne, certyfikat ukończenia ORP dobrze wygląda w CV, jeśli składasz je do gabinetu, który badania radiologiczne oferuje na miejscu. To wartościowa inwestycja.
A do wszystkich tych, którzy kurs ORP mają już za sobą: powiedzcie nam w komentarzu na Facebooku lub Instagramie, gdzie odbyliście kurs. Wiedza ta przyda się waszym młodszym kolegom 🙂
