O tym, jak zostałem mikołajem
Wczoraj Andrzejek wrócił do domu w bardzo dziwnym nastroju. Z wyrazem bliżej nieokreślonego uniesienia na twarzy zamknął drzwi i posłał mi przelotne spojrzenie. Zmarszczki przecinały, zwykle...
Wczoraj Andrzejek wrócił do domu w bardzo dziwnym nastroju. Z wyrazem bliżej nieokreślonego uniesienia na twarzy zamknął drzwi i posłał mi przelotne spojrzenie. Zmarszczki przecinały, zwykle...
Krótko o tym, dlaczego lepiej nie mieszkać i pracować na jednym i tym samym osiedlu. Szczególnie post-robotniczym. Sobota, ósma rano. Piasek pod oczami. Zaspany, nie do...
Rzecz dzieje się u osiedlowego fryzjera. Wchodzę, nieśmiało przysiadam na brzegu kanapy. Oprócz mnie same damy w sile wieku. Najwyraźniej wkroczyłam w środek jakiejś dyskusji. Ostatnio...
O tym, że gabinet stomatologiczny to nie targ arabski, do jasnej cholery. Fajnie jest zacząć dzień od profilaktyki. Kojarzycie ten stan, kiedy jeszcze nie do końca...
Socjalny ma w sobie jakąś taką magię, że masz ochotę zaszyć się tam nawet na pół minuty między pacjentami. Zakopać się w plątaninie fartuchów, papierów i...
Są takie ciemne noce, kiedy budzisz się i nie możesz już zasnąć. Rzucasz się z boku na bok. Poprawiasz poduszkę i nic. A potem, z braku...