Lista zwrotów zakazanych

Hej Rodzicu! Ważna sprawa. Wybieracie się na wizytę do stomatologa z dzieckiem?

To jest lista zwrotów, która jest absolutnie zakazana, jeśli chcecie żeby wizyta odbyła się w dobrej atmosferze, a dziecko pozytywnie zaczęło przygodę z dentystą:

„Pani doktor nic nie zrobi”

Serio? Chcesz, żebyśmy nic nie zrobili na wizycie? Nie okłamuj dziecka. Zamiast tego powiedz: „Obejrzymy zęby, policzymy zęby, porozmawiamy o myciu zębów, obejrzymy fotel, który jeździ do góry, zaświecimy słoneczkiem, podmuchamy małą suszarką”. Naprawdę, może być fajnie.

„Ja też boję się dentysty”

… już lepiej nic nie mów. Nie strasz dziecka. Jesteś dorosły, opanuj się.

„Pan doktor tylko poogląda”

Jasne, pod warunkiem, że nie ma zaplanowanego leczenia. Znowu, nie okłamuj dziecka. Relacja musi opierać się na wzajemnym zaufaniu.

„Nie ma się czego bać”

Bać? Zapomnij o tym słowie. Dziecko szybko wychwyci, że gabinet może wywoływać obawy. Zresztą, pomogło Ci kiedykolwiek, jeśli ktoś powiedział: „Nie ma się czego bać…”?

„Nie bój się, nic nie będzie bolało”

Jeśli to tylko badanie, to po co podrzucasz dziecku pomysł, że może boleć? U fryzjera czy w spożywczym też tak mówisz?

A więc co robić?

Przygotuj dziecko do wizyty, nie mów mu o swoich obawach, bo to Twoja historia, nie musisz przekładać lęków na malucha.

Opowiedz o fotelu dentystycznym, o pani, która obejrzy zęby.

Nie wpadaj w histerię, nie obiecuj tony nagród przed wizytą, bo dziecko skojarzy, że czeka je coś potencjalnie nieprzyjemnego.

Wspólnie poszukajcie książeczek o dentyście, zabawek, bajek np. osławiona Peppa.

Ćwicz z dzieckiem otwieranie buzi i pokazywanie zębów, tak jak pokazywanie gardła, bo to normalna sprawa.

Powodzenia!

Monika Żbikowska
Asia Wolińska