O tym, jak pojechałem na jedyne-takie-szkolenie i dlaczego wolałbym te pieniądze przepić albo zgubić
Kilka dobrych lat temu pracowałem w funduszowym gabinecie w niewielkim mieście. Mieliśmy tam stażystów. A właściwie stażystki, bo to bardzo istotne. Myślę, że znacie ten klimat....
