O tym, jak zostałem mikołajem
Wczoraj Andrzejek wrócił do domu w bardzo dziwnym nastroju. Z wyrazem bliżej nieokreślonego uniesienia na twarzy zamknął drzwi i posłał mi przelotne spojrzenie. Zmarszczki przecinały, zwykle...
Wczoraj Andrzejek wrócił do domu w bardzo dziwnym nastroju. Z wyrazem bliżej nieokreślonego uniesienia na twarzy zamknął drzwi i posłał mi przelotne spojrzenie. Zmarszczki przecinały, zwykle...
Nie pamiętasz jak kto ma na imię, ale wiesz, że ma wychylone siekacze górne i martwą dolną dwójkę. Nienawidzisz, kiedy ktoś przekłada Ci coś w szufladach...
Krótko o tym, dlaczego lepiej nie mieszkać i pracować na jednym i tym samym osiedlu. Szczególnie post-robotniczym. Sobota, ósma rano. Piasek pod oczami. Zaspany, nie do...
P – Zostawiam u pana tyle pieniędzy, że chyba należy mi się jakiś rabacik? D – Panie, a co to jest, arabski targ czy gabinet lekarski?...
Rzecz dzieje się u osiedlowego fryzjera. Wchodzę, nieśmiało przysiadam na brzegu kanapy. Oprócz mnie same damy w sile wieku. Najwyraźniej wkroczyłam w środek jakiejś dyskusji. Ostatnio...
O tym, że gabinet stomatologiczny to nie targ arabski, do jasnej cholery. Fajnie jest zacząć dzień od profilaktyki. Kojarzycie ten stan, kiedy jeszcze nie do końca...